Sposób na bunt dwulatka

 

Napady złości i ataki histerii w drugim i trzecim roku życia są czymś normalnym. To bardzo ważny i potrzebny etap w życiu dziecka. Malec mówiąc „ nie” uczy się niezależności, komunikacji, poznaje swój wpływ na świat. Ta nauka kosztuje rodziców wiele cierpliwości gdyż objawia się płaczem, krzykiem, tupaniem, wyrywaniem się. Bardzo często do takich zachowań dochodzi właśnie wtedy, gdy jesteśmy na spacerze lub w sklepie czy też akurat chcemy wyjść z domu – a nasze dwuletnie dziecko leży na podłodze i za nic w świecie nie chce się ruszyć z miejsca. Dlaczego to tak wygląda? Małe, dwuletnie dziecko jest w ciągłym rozdarciu pomiędzy tym czego chce – a tym czego nie chce, pomiędzy tym co chce zrobić – a tym czego nie chce zrobić, pomiędzy tym gdzie chce pójść – a tym gdzie nie chce pójść. Dodatkowo napady złości czy też innych niepożądanych zachowań nasilają się wtedy gdy dziecko jest zmęczone, nie ma jasno wyznaczonych granic, ma zbyt duży wybór lub gdy dostaje sprzeczne komunikaty od rodziców.

Pomocą w tym jak mądrze przetrwać ten trudny okres będzie „13 sposobów na zbuntowanego dwulatka”:

1. Bądźmy cierpliwi

 

2. Nie pozwalajmy dziecku na wszystko, rodzicu bądź konsekwentny w tym co robisz!

3. Wytyczajmy granicę

4. Uprzedzajmy dziecko o zachodzących w waszym życiu zmianach a przygotuje się na nie psychicznie

5. Zapewniajmy stałość codziennych obowiązków a dziecku nie zabraknie poczucia kontroli i bezpieczeństwa

6. Plan dnia dostosujmy do wieku malca, w przeciwnym razie może być zmęczone a wtedy szybciej popada w złość

7. NIGDY nie pozwalajmy by dziecko Nas biło, delikatnie podtrzymujmy rączki mówiąc „nie podoba mi się jak chcesz mnie uderzyć”  lub „ nie pozwalam na to, abyś mnie bił”

8. NIGDY nie oddawajmy uderzenia, krzyk lub klaps to tylko zastraszanie dziecka a nie metoda wychowawcza

9. Dziecko potrzebuje miłości i akceptacji, bardzo często je przytulajmy i zapewniajmy o swojej miłości

10 Zachowajmy spokój, gdy dziecko wpada w histerię, wytłumaczmy mu, że nie będziemy go słuchali, nie podnośmy głosu. Gdy to nie zadziała odsuń się na odległość kilku kroków a wtedy się uspokoi. Wprowadźcie w domu zasadę: „ Nie rozmawiam z dzieckiem, które krzyczy”

 

11. Zadawajmy dziecku pytania na które nie można odpowiedzieć nie, daj dziecko prawo wyboru, zamiast zadawać pytanie idziemy do parku i do piaskownicy? zapytaj gdzie wolisz iść? Do parku czy do piaskownicy?

12. Nie mówmy jesteś niedobry, lepiej powiedzieć kocham Ciebie, ale twoje zachowanie jest złe- krytykujmy ZACHOWANIE dziecka a nie DZIECKO

13. Tłumaczmy dziecku, że nie zawsze musi być zadowolone i że każdy czasem jest zły i smutny - zrozumie, że uczucia jakie przeżywa dotyczą każdego z nas

Na stronie www.terapia-adhd.waw.pl znajdą Państwo informacje o zajęciach socjoterapeutycznych dla trudnych przedszkolaków i warsztatach dla rodziców. Dla osób zgłaszanych z naszego portalu na hasło „link baby” rodzice otrzymają 15% zniżki.

Bibliografia: "Rozwój psychiczny dziecka od 0 do 10 lat" Sidney M. Baker, Bates Ames Louise, Język dwulatka Moja mama mnie rozumie” Tracy Hogg, Melinda Blau

Opracowała Joanna Andrzejewska

 

 

 

  Tadek niejadek  

 

Pomocy – mój maluch nie chce jeść

 

Wielu rodziców zmaga się z problemem karmienia swoich pociech a często zmartwieniem jest to, aby maluch w ogóle zechciał jeść. Małe dziecko potrafi odmówić zjedzenia w ciągu jednego dnia śniadania, obiadu i kolacji – wówczas matki martwią się, że dzieci są głodne, będą się gorzej rozwijać i chorować. Tymczasem warto pamiętać, że problem jedzenia jest typowy dla kilkulatka i po pewnym czasie mija.

W pierwszej kolejności zawsze pytam rodziców jakie przekąski pomiędzy posiłkami dostaje maluch? Dzieci dostają chrupki, biszkopty, ciasteczka ale także gęste owocowe soczki, które są dodatkowo dosładzane więc mają tyle kalorii, że mogą spokojnie zastąpić maluchowi posiłek. Poić dziecko należy wodą lub niesłodzoną herbatką a soczki proponuję podawać po obiedzie. Sprawdza się stara jak świat zasada: najpierw posiłek potem deserek lub przekąska. Zalecam też prowadzenie przez trzy dni dzienniczka „co dziecko zjadło”. Rodzice zapisują wszystko co dziecko jadło danego dnia: posiłki, przekąski, deserki. Takie notatki dostarczają nam pierwszej ważnej informacji: „czy jest potrzeba martwienia się, że dziecko je za mało.” Są też punktem wyjścia do dalszej pracy nad ustaleniem diety dziecka.

Dziecko może nie mieć apetytu z powodu choroby, stresu lub też może być reakcją emocjonalną dziecka na relacje panujące podczas posiłku. Często jest to bunt dziecka na zbyt dużą presję ze strony rodziców. Czasem warto z maluchem „poważnie porozmawiać”. Należy zwrócić mu uwagę na konsekwencję złego odżywiania, powiedźcie o waszych uczuciach, o tym że się martwicie. Zapytajcie dziecko co by chciało zjeść.

Co jeszcze można poradzić rodzicom walczącym z niejadkiem?

 

  1. Po pierwsze bardzo dużo cierpliwości i konsekwencji. Poza tym serwujmy dzieciom małe porcje, dostosowane do ich wieku i możliwości. Dzięki temu maluch łatwiej odniesie „sukces” i będzie można go pochwalić lub nagrodzić, a pozytywne wzmocnienie utrwala zachowania pożądane.

 

  1. Maluch, który widzi pełen talerzyk jedzenia jest przekonany, że będzie musiał spędzić dużo czasu przy stole np. pełen talerz jedzenia oznacza dla niego aż godzinę – przygotujmy więc posiłek dla dziecka na dużym talerzu, tak by wydawało się, że ma ono mało do zjedzenia i że zajmie mu to mało czasu.

 

  1. Ważne jest wypracowanie u dziecka „świadomości jedzenia”. Maluch nie powinien być karmiony przed telewizorem lub nie powinniśmy biegać za nim po dom z talerzem. Stały plan dnia, posiłki przy stole porządkują dziecku świat. Zamiast telewizora możemy dziecku przy posiłku opowiedzieć bajkę np. o tym jak jego ulubieni bohaterowie jedzą to co my na obiad, albo np. że dostaliśmy od nich przepisy na pyszne obiadki i teraz razem spróbujemy co też oni jedzą.

 

  1. Potraktujmy dziecko poważnie – „nie chcesz jeść? Może brakuje Ci soli albo pieprzu? Chcesz trochę doprawić?” Bardzo prawdopodobne, że maluch kupi nasz pomysł i odrobina soli lub pieprzu sprawi, że obiadek będzie zjedzony

 

  1. Kolorowe, śmieszne przedmioty przyciągają uwagę małych dzieci. Zaskoczmy więc nasze dziecko i przygotujmy inne niż zawsze śniadanko czy kolację: np. kanapki z szynką – ale z szynki wykrajamy samochód czy słonia, z ogórków lub keczupu możemy zrobić buzię. Wiele pomysłów można znaleźć w książce „Zdrowa kuchnia dla dzieci” Mandy Francis.

 

  1. Wspólne przyrządzane posiłków może stać się rodzinnym rytuałem a zarazem może zachęcić malca do jedzenia.

 

  1. Żyjemy w dobie „fast foodów”, możemy się więc z niejadkiem pobawić się w domu w robienie hamburgerów, hoddogów czy też zapiekanek. Dziecko zje to co samo zrobi ale z produktów przez nas przygotowanych: Bułkę przekrajamy na pół, do jednej bułki wkładamy kotlet mielony przekrojony wzdłuż, warzywa, ser żółty itp.

     

  2. Małe dziecko wedł. psychologii rozwojowej ma skłonności do fantazjowania. Dlatego chętniej zje parówki nazwane przez nas” paróweczki ośmiorniczki” - przekrojone na pół i ponacinane z boku. W tej zasadzie chodzi o to, by wymyśleć na potrawy różne dziwne nazwy, które przyciągną uwagę dziecka, rozbudzą jego fantazję i zachęcą do jedzenia.

 

  1. Wszystkie zdrowe warzywa, których dziecko nie chce jeść (marchew, szpinak, buraki) podajemy dziecku w ziemniakach, przygotowując puree. Wzbudzając ciekawość dziecka i jego fantazję pytamy „jakiego koloru ziemniaczki dziś jemy?”

 

  1. Maluch nie je – może to „przejaw buntu dwulatka”. Dziecko manifestuje swoje „;ja”, próbuje postawić na swoim. Wtedy skuteczną metodą będzie ignorowanie a nie zmuszanie do jedzenia. Dajemy dziecku łyżeczkę by samodzielnie jadło a my wracamy do swoich zajęć, nie zwracają uwagi na protesty dziecka. Bunt minie jak dziecko przekona się, że nie robi to nas wrażenia.

 

  1. I na koniec ostatnia rada – rezygnujemy z jedzenia w nocy po ukończeniu pierwszego roku życia przez dziecko. Maluch, który dostaje w nocy butelkę mleka może nie mieć rano apetytu.

 

Wiele innych porad dla rodziców niejadków, oraz propozycje ciekawych przepisów znajdą Państwo na szkoleniu „Sposób na niejadka” prowadzonym w warszawskim żłobku KLASA BOBASA, kolejna edycja już we wrześniu.

Joanna Andrzejewska